top of page

Julian

Film dokumentalny 

"Julian zdecydował się przyjechać do Warszawy z małej miejscowości. Opuścił swój rodzinny dom ze względu na obawy związane z tym jak jego bliscy mogą zareagować na jedną z najważniejszych decyzji w jego życiu, która przez wiele lat była wielką tajemnicą. Decyzji wynikającej z największej potrzeby jaką można sobie tylko wyobrazić. Potrzebie walki o bycie sobą. Potrzebie wyrażenia tego kim się jest. W jego dowodzie osobistym cały czas widnieje imię - “Julia”. W języku osób trans to jego dead name - martwe imię. W domu rodzinnym o tożsamości Juliana wie tylko jego matka. Julian najbardziej obawia się reakcji swojego taty. Ojciec - będący tradycyjnie podchodzącym do życia, organistą kościelnym z dużą reputacją we wsi - nie akceptuje osób o innej tożsamości czy orientacji seksualnej. Jego komentarze i opinie na temat osób LGBTQ+ doprowadziły Juliana do depresji. Choć ojciec nie wie  - dla Juliana, to pośrednie poczucie braku akceptacji rodzica do dziecka, powoduje ograniczenie, by domknąć swoją przemianę i wreszcie poczuć upragniony spokój. 

 

Droga do zmiany płci jest już otwarta. Julian regularnie zaczął przyjmować zastrzyki z testosteronu. 

W Warszawie poznał też Patrycję - dużo starszą osobę trans, wykładowczynię Politechniki Warszawskiej, która pomaga mu przejść przez tą trudną drogę do ostatecznego zamknięcia tranzycji,  czyli  prawnego i medycznego potwierdzenia jego tożsamości. Patrycja staje się jego przewodniczką. 

 

Słowa Juliana: “Jestem Julian lub dla znajomych Gerwazy i mam 20 lat. Mój największy cel w życiu to życie w wolności, w końcu uwolnienie się od oczekiwań i ograniczeń ludzi, z którymi żyłem całe życie. Począwszy od dziecka przez wyśmiewanie za moje dziwne zachowania. Nadal tak żyję przez stosunek ojca do osób takich jak ja. Mój ojciec zaś jest jedyną osobą, przed którą cała rodzina ukrywa mnie i moją tożsamość, mimo że wszędzie żyję już jako on - Julian. Boją się go - mojego ojca - nie chcą żeby to wpłynęło na rodzinę, więc chowają mnie po kątach. Chciałbym zyskać odwagę, żeby to przerwać. Na mojej wsi (...) ciągle słyszałem nacisk pt.: "Co ludzie pomyślą", że mój ojciec straci reputację jako organista kościelny znany przez całe miasteczko, “jak wyjdzie”, że jego dziecko jest jakieś dziwne, zboczone i tęczowe. Chciałbym zyskać odwagę, żeby to przerwać.“

Producentka Karolina Śmigiel 

Film rozwijany w Centrum Filmowym im. Andrzeja Wajdy w Warszawie. 

bottom of page